26 października klasa 2a zamieniła się w zespół szalonych naukowców od zdrowego odżywiania. Zamiast chipsów I słodyczy na warsztat wjechały zielone ogórki. Słoiki pełne, a my pachniemy czosnkiem tak bardzo, że do końca tygodnia mamy luz w ławkach i na korytarzach, a także koło sklepiku – nikt do nas nie podejdzie. Teraz już tylko czekamy na efekty magii kiszenia.




















